Automat profesjonalisty

pl.rec.nurkowanie

Mam możliwość kupienia automatu G-250 firmy Scubapro za ok. 1100 zł. Mam pytanie to wszystkich, którzy mogą mi powiedzieć coś na temat tego automatu. Warto go kupić?

Jedna ze znanych osobistości TDI w Europie a konkretnie TDG (TDI Germany) jest Olaf Goetsch. Podczas jednej z rozmów zapytałem go o opinie na temat tego automatu. Okazało się, że właśnie wrócił z Egiptu i nurkował z drugiej strony Blue Hole w akcji poszukiwawczej utopionych płetwonurków na zlecenie towarzystwa ubezpieczeniowego. Używał właśnie G250 na dużej głębokości (mocno ponad 100 m). Stwierdził, że to nie jest to i zdecydowanie ocenił negatywnie. Jak będzie płycej to inna sprawa.......

Pozdrawiam. Krzysiek.

A w takim razie co ???? Co on poleca i do czego ????

Ten automat ( MK20/G250 ) w wersji przed reforma (w tym roku) jest jednym z najlepiej notowanych wśród jaskiniowców (głównie amerykańskich) obok apeksa TX50 i któregoś beuchata (nie pamiętam którego bo ich nie lubię) wersja nowa (G250) podobno nie jest taka dobra jak poprzednia ale różnica jest nieznaczna. Czasami pojawia się również Atomic ale z rzadka i nieśmiało. Jaki więc automat ???????? a przede wszystkim do czego ???

Pozdrawiam Krzysztof A. Margasinski

Czy może podął ci do wiadomości, który regulator "to jest to"? Czy myślisz, że na takie extremalne poszukiwania to używał tego automatu pierwszy raz w wodzie i dopiero po akcji się przekonał jakiego dziadostwa używał?

Leszek

Olaf jest osobą, która otrzymuje propozycje używania (bezpłatnego) automatów wielu firm. Chodzi oczywiście o to że podnosi to wtedy prestiż danego automatu gdy używają go znani nurkowie. Mam bardzo duże zaufanie do jego wypowiedzi a także jego bezstronności. Podczas głębokich nurkowań używa się kilku automatów i dołączenie jednego celem wypróbowania nie jest żadnym problemem.

Oczywiście tak ekstremalne warunki nie są werdyktem gdyż normalnie nurkuje się do 50 m a tam G250 zachowuje się przyzwoicie. Goetsch preferuje Poseidona i Apeksa.

Ja także używam ich przy głębokich, technicznych nurkowaniach. Na lewej Poseidona (symetria) na prawej Apeks (nie używam mostka czyli manifoldu). Dodam, że Apeks (to moja opinia) posiada bardzo szeroki zakres regulacji wspomagania, który można zmienić z max na min jednym ruchem kciuka np. przy zmianie gazu tak by automatu po "odłożeniu" nie był za czuły.

Jeśli chodzi o wypowiedź Krzyśka (pozdrawiam) to ze znanych mi osób speleo (sam też nurkuję speleo) większość używa właśnie Poseidona i Apeksa (Wiktor Bolek czy słynny ostatnio z powodu zaginięcia w jaskini Michał Stajszczyk). Tu olbrzymie znaczenie ma też odporność na zimną wodę. Czy Twoim zdaniem Krzyśku G250 jest tak samo odporny na zimną wodę jak wymienione wyżej automaty? Moim nie. Doskonałym testem jest nasz ukochany Strzeblów gdzie marznie wszystko. Nawet Kaczorowi.....Za 1.100 zł kupiłbym Poseidona (jest właśnie promocja) lub Apeksa.

Dodam, że jakoś tak jest, że Poseidon mimo nie najlepszej już dziś charakterystyki uważany jest nadal za jeden z najlepszych..... Jest to dość ciekawe zjawisko bo 2 stopień C5000 jest już produkowany ok. 40 lat (wcześnie do C300). Sam się dziwię i nadal używam. Aha, Apeks jest cudowny z jeszcze jednego powodu. Także bardzo szerokiego zakresu regulacji docisku grzybka do gniazda 2 stopnia. Dzięki temu można "powiesić" go na Poseidonie - 1 stopniu. Działa to także w drugą stronę. Sprawdzone 3 dni temu bardzo głęboko.

Pozdrawiam. Krzysiek. Benducki

Uważam, że Apeks jest doskonałym automatem, a jeśli by brać pod uwagę stosunek Cena/ Jakość to nie ma równych na naszym rynku. Nie zmienia to jednak w niczym faktu, że MK20/G250 jest również bardzo dobry. Jego tłokowa konstrukcja sprawia ze podaje on powietrze lepiej (naturalniej, z mniejszym oporem) niż Apeks. Wada jest, że komora ciśnienia zewnętrznego nie jest izolowana od otoczenia jak to ma miejsce np. w Apeksie tx40 i lepszych. Po zastosowaniu SPEC kitu (lub czegoś tego typu bo powyższego zestawu już nie robią). jego odporność na zamarzanie nieco się podnosi.

Jako ciekawostka można dodać ze tak właśnie powstał zdobywający coraz większe uznanie Atomic ( B1 oraz T1 nie wiem czy najnowszy Z1 też) Firma podkupiła inżynierów ze Scubapro którzy stworzyli automat różniący się praktycznie tylko tym, że jest izolowany (różnice pomiędzy B1 i T1 to materiał -B-Brass(mosiądz) T-Titanium(tytan)) Czas pokaże co jest warty.

wiadomo, że każdy automat da się zamrozić jeśli się człowiek uprze. Nie chce wypowiadać się tu który szybciej a który wolniej bo wydaje mi się, że jest grupa automatów które są na tyle zbliżone parametrami, że czynniki losowe mają większy wpływ na to "który pierwszy" niż jakiekolwiek inne. A na marginesie to ciekawe dlaczego nikt nie pokusił się o porównania odporności na zamarzanie automatów (a może ktoś ma dostęp do tego typu "notowań" wracając do twojego listu. Paweł (pozdrawiam) nie wydaje się być nurkiem który pierwsze co zrobi po kupnie tego automatu to pogna na 100 m. Chce on natomiast dowiedzieć się czegoś więcej na jego temat. Jeśli piszesz, że coś jest źle to napisz dlaczego. Każdy glos w dyskusji (zwłaszcza na nie) jest bardzo cenny. Nawet zagorzałym zwolennikom jakiegoś sprzętu przyda się informacja, że coś w ich cudeńku może być nie tak i należy zwrócić na to uwagę, natomiast nikt nie będzie zadowolony (nikomu nie przyniesie pożytku) informacja, że coś jest po prostu źle bo jest źle. kończąc, używam Scubapro i apeksa, nigdy nie miałem z nimi problemów. Posejdona nie używam bo wydaje mi się dość skomplikowany, ale to raczej taka fanaberia.

Pozdrawiam serdecznie Krzysztof A. Margasinski

>Uważam, że Apeks jest doskonałym automatem, a jeśli by brać pod uwagę stosunek Cena/ Jakość to nie ma równych na naszym rynku. Nie zmienia to jednak w niczym faktu, że MK20/G250 jest również bardzo dobry. Jego tłokowa konstrukcja sprawia ze podaje on powietrze lepiej (naturalniej, z mniejszym oporem) niż Apeks. Wada jest, że komora ciśnienia zewnętrznego nie jest izolowana od otoczenia jak to ma miejsce np. w Apeksie tx40 i lepszych. Po zastosowaniu SPEC kitu (lub czegoś tego typu bo powyższego zestawu już nie robią). jego odporność na zamarzanie nieco się podnosi.

Nie bardzo rozumiem dlaczego tłokowa konstrukcja ma być lepsza. Nawet Scubapro powraca do rozwiązań membranowych. Odporność na zamarzanie jest jednak moim (i nie tylko) zdaniem mniejsza dla Scubapro w stosunku do Apeksa i Poseidona.

>wiadomo, że każdy automat da się zamrozić jeśli się człowiek uprze. Nie chce wypowiadać się tu który szybciej a który wolniej bo wydaje mi się, że jest grupa automatów które są na tyle zbliżone parametrami, że czynniki losowe mają większy wpływ na to "który pierwszy" niż jakiekolwiek inne. A na marginesie to ciekawe dlaczego nikt nie pokusił się o porównania odporności na zamarzanie automatów (a może ktoś ma dostęp do tego typu "notowań"

Zgadzam się w 100%.

>wracając do twojego listu. Paweł (pozdrawiam) nie wydaje się być nurkiem który pierwsze co zrobi po kupnie tego automatu to pogna na 100 m. Chce on natomiast dowiedzieć się czegoś więcej na jego temat. Jeśli piszesz, że coś jest źle to napisz dlaczego. Każdy glos w dyskusji (zwłaszcza na nie) jest bardzo cenny. Nawet zagorzałym zwolennikom jakiegoś sprzętu przyda się >informacja, że coś w ich cudeńku może być nie tak i należy zwrócić na to uwagę, natomiast nikt nie będzie zadowolony (nikomu nie przyniesie pożytku) informacja, że coś jest po prostu źle bo jest źle.

Zgadza się. Jednakże mogąc mieć za tę samą cenę automat dobry do nurkowania sportowego i głębokiego lub tylko do sportowego wybrałbym ten pierwszy. Jednakże zgadzam się z Tobą. Początkującemu może to niepotrzebnie zamieszać w głowie. Jest jeszcze jedno kryterium. Serwis. Bardzo ważna sprawa jak sądzę.

>kończąc, używam Scubapro i apeksa, nigdy nie miałem z nimi problemów. Posejdona nie używam bo wydaje mi się dość skomplikowany, ale to raczej taka fanaberia.

Poseidon jest dużo prostszym automatem od Apeksa. Zapewniam i możesz mi wierzyć bo mam parę tych i tych.

Pozdrawiam serdecznie Krzysztof Benducki

Nie bardzo rozumiem dlaczego tłokowa konstrukcja ma być lepsza. - Nie tyle lepsza co bardziej prosta, więc niby mniej zawodna, a na pewno łatwiejsza do serwisowania. Delikatna membrana łatwiej ulega odkształceniom, czy uszkodzeniom, szybciej też się starzeje (guma). W automatach membranowych gniazdo jest zwykle integralna częścią korpusu (np. I stopnie Apeksa). Uszkodzenie gniazda to wymiana większej części pierwszego stopnia, w tłokowych - tylko tłoczek. Nawet Scubapro powraca do rozwiązań membranowych.

- Raczej zaczyna dopiero je produkować. Rynek (popyt) wymusza na firmie takie postępowanie.

Odporność na zamarzanie jest jednak moim (i nie tylko) zdaniem mniejsza dla Scubapro w stosunku do Apeksa i Poseidona.

- zastanawiam się czemu nikt nie wspomina o automatach firmy Mares.

Jeden z modeli ma "gwarancje" poprawnej pracy do - 2 oC. Faktem jest, że nie są to tanie automaty.

Tomasz Kozłowski, Toruń

Wreszcie ktoś zauważył te automaty! Brawo! Spora cześć testów wykazuje jako najlepsze automaty Poseidona, Apeksa i właśnie Maresa. Miałem okazje oddychać z Abyssa (Mares) na dużej głębokości tydzień temu. Jest bardzo komfortowy. Nie wspomnę o wyglądzie (metal), bo o to Mares zawsze dba. Dwie wady: brak jakiejkolwiek regulacji i cena. Automat który chciałbym mięć.

Pozdrawiam Cię Tomku. Krzysiek.

- też bym chciał mięć:-). Metalowa puszka nie tyle ma zdobić, ale działa jako wymiennik ciepła z otaczającą woda. Jest to jedno z zabezpieczeń przeciw zamarzaniu. Niewątpliwie również wygląda to estetycznie i jest trwale.

Co się tyczy regulacji, to firma Mares uważa, że są one już optymalnie ustawione, niemniej uwaga, czasami, przy wyjściu z ust II stopnia i odwróceniu ustnikiem do góry może nastąpić niekontrolowany wypływ, szczególnie jeżeli II stopień jest uniesiony na wysokość I stopnia lub wyżej. Faktem jest, że oddycha się z Abyssa lub Voltrexa, czy Rubiego bardzo fizjologicznie nawet na dużych głębokościach, cena zbliżona do 2 tyś zł jednak odstrasza.

Tomasz Kozłowski, Toruń